wtorek, 2 kwietnia 2013

Rozgrywki Ligi Mistrzów - ćwierćfinały cz.1


W tym tygodniu czekają nas niesamowite emocje związane z ćwierćfinałami najbardziej elitarnych rozgrywek na świecie - Ligi Mistrzów. Kto z młodych chłopaków nie marzył, żeby stać na murawie słuchając hymnu tych rozgrywek przy 50-tysięcznym tłumie kibiców. Dzisiaj zobaczymy dwa porywające spektakle: Bayern Monachium – Juventus Turyn na Allianz Arena oraz Paris Saint-Germain - FC Barcelona na Parc des Princes. Jak będzie wyglądał przebieg dzisiejszych meczów? Zapraszamy do lektury!
Czy dobrą grą zapewni sobie
występ w dzisiejszym meczu?

Pierwszy z tych meczów powinien wyglądać ciekawiej, grają dwa równorzędne zespoły, obyte w Lidze Mistrzów. Bayern chce po raz kolejny dostać się do finału, tylko tym razem z lepszym skutkiem niż w latach poprzednich, kiedy dwa razy musiał uznać wyższość rywali (Interu i Chelsea). Na jego drodze w ćwierćfinale stanie Mistrz Włoch, Juventus Turyn, który po siedmiu latach wraca do tych elitarnych rozgrywek. Bayern u siebie nie zwykł przegrywać, jego seria nieprzegranych meczów u siebie trwała od 2010 roku, którą brutalnie zakończył Arsenal Londyn w 1/8 finału LM obecnych rozgrywek. Bayern został sprowadzony na ziemie, bo już myślał, że stał się nie pokonany. Zimny kubeł wody, czyli porażka 0:2 u siebie, przyszła w najlepszym momencie. Pierwszy mecz zespół z Monachium wygrał na stadionie rywala pewnie 3:1 i w rewanżu chyba zbytnio się rozluźnił, lekceważąc rywala, jednak nie miało to dalszych konsekwencji. Bayern dobrze natomiast radzi sobie w lidze, wygranie Bundesligi być może zapewni sobie już w najbliższy weekend. Na 7 meczów przed końcem rozgrywek ligi niemieckiej Bawarczycy mają 20(!) punktów przewagi nad drugą Borussią Dortmund. Bayern dysponuje bardzo szeroką kadrą, nikomu nie doskwierał brak Mario Gomeza i Holgera Badstubera, bo w zanadrzu są Mandzukić i Pizarro oraz Boateng i van Buyten. Ostatnio, mimo powrotu po kontuzji Gomeza, do składu na mecz w lidze ze słabym HSV wskoczył trzeci w hierarchii napastników Claudio Pizarro. Peruwiański napastnik odwdzięczył się 4 golami i 2 asystami, a Bayern pokazał moc niszcząc rywala 9:2 i wysyłając ostrzeżenie Juventusowi.


Od gry Pirlo będzie zależała
dzisiejsza postawa Juve.
Juventus prawdopodobnie obroni mistrzostwo kraju. Ma 9 punktów przewagi nad drugim Napoli i ostatnio wygrywa z każdym. W ubiegłą sobotę wygrał z coraz mocniejszym Interem 2:1 i jest na najlepszej drodze do zwycięstwa w rozgrywkach włoskiej Serie A. Antonio Conte świetnie prowadzi zespół Starej Damy. Ma unikalną taktykę jak na europejskie standardy: 1-3-5-2. Jego piłkarze świetnie obierają piłkę i są w stanie zabiegać każdego przeciwnika. Trzon drużyny stanowi 3-osobowa obrona wyjęta z reprezentacji Włoch, wsparta jeszcze z tyłu bramkarzem-legendą Buffonem. W Juve wszyscy strzelają gole, odczuwalny jest jednak brak typowego snajpera, który biłby się o tytuł króla strzelców Serie A. Najskuteczniejszy Matri uzbierał zaledwie 7 bramek. Ale Juve ma kogoś, kogo brakuje Bayernowi. Andrea Pirlo, bo o nim mowa, to jeden z najlepszych graczy w historii. Ma świetny przegląd pola, doskonały strzał, a jego precyzyjne podania to najgroźniejsza broń Starej Damy. Gdy odpowiednio wspierać go będą Pogba, Marchisio i Vidal, Bayern może mieć problemy.

PSG to kolejny po Machesterze City klub zarządzany przez arabskie petrodolary. Ma graczy klasy
Czy do Paryża zawita w tym
roku półfinał Ligi Mistrzów?
co najmniej europejskiej, wspartych dwoma graczami rozpoznawalnymi na całym świecie: Zlatanem Ibrahimoviciem i Davidem Beckhamem. Mają równą drużynę, ze świetnymi stoperami: Alexem, Thiago Silvą i Mamadou Sakho, znakomitym bramkarzem Salvatore Sirigu, dobrymi bocznymi obrońcami: Christopherem Jalletem, Gregorym van der Vielem oraz Maxwellem. W środku pola rządzi kupiony za 40 mln euro Lucas Moura, obok niego grywają: Thiago Motta, Blaise Matuidi, Clement Chamtome lub Marco Veratti. Na skrzydłach grają Jeremy Menez, Javier Pastore (kosztował 45 mln euro) lub wspomniany Beckham. Jednak największą siłą Paryżan jest atak. Tam rządzi niepodzielnie Ibrahimović i pomaga mu albo niesamowity Ezequiel Lavezzi, albo reprezentant Francji Kevin Gameiro. Swoje szanse zespół prowadzony przez Carlo Ancelottiego może upatrywać własnie w indywidualnych umiejętnościach napastników oraz skrzydłowych.

Czy Vilanova poprowadzi
Barcę do tylu sukcesów,
co poprzednik?
Z kolei Barcelona, czyli najbardziej utytułowany klub ostatnich lat przechodziła ostatnio trudny okres, z którego w końcu udało jej się wybrnąć. Po przegranym meczu z Milanem 0:2, zrewanżowała się wynikiem dwa razy wyższym. Po kilku wpadkach w lidze i odpadnięciu z Pucharu Króla, w końcu wraca na odpowiednie tory i znów straszy rywali. Ostatnio co prawda zdażyła im się wpadka, remis z mocną w tym roku Celtą. Trzeba też pamiętać, że Barca grała w rezerwowym składzie w tamtym spotkaniu i nie można go traktować jako wskaźnik formy Dumy Katalonii. Największym osłabieniem ostatnich tygodni był brak na ławce trenerskiej Tito Vilanovy, który leczył się w stanach. Do treningów wraca z kolei Eric Abidal, który przechodzi kolejną rehabilitację po zabiegach związanych z niedawnym wycięciem guza wątroby. Na pewno nie zagra w dzisiejszym meczu, ale wiadomość o jego powrocie wpłynie pozytywnie na jego kolegów i to Barcelona będzie zdecydowanym faworytem dzisiejszego meczu, pomimo gry na stadionie rywala.

Prawdopodobne składy:

Bayern: M. Neuer – D. Alaba, Dante, D. van Buyten, P. Lahm – F. Ribery, L. Gustavo, B. Schweinsteiger, T. Muller – T. Kroos  – M. Mandzukić
Juventus: G. Buffon – A. Barzagli, C. Bonucci, G. Chiellini – K. Asamoah, A. Vidal, A. Pirlo, C. Marchisio, S. Padoin – F. Quagliarella, A. Matri

PSG: S. Sirigu – Maxwell, Alex, T. Silva, C. Jallet – J. Pastore, B. Matiudi, Lucas, J. Menez – E. Lavezzi, Z. Ibrahimović
Barcelona: V. Valdes – J. Alba, G. Pique, J. Macherano, D. Alves – S. Busquets, Xavi, A. Iniesta – Pedro, L. Messi, D. Villa

Przewidywane wyniki:
Bayern 2:2 Juventus
PSG 1:2 Barcelona

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz